Egzystuje mniemanie, że nieduże mieszkania łatwo sprzedać. Na pozór tak, ale zdziwi to tych klientów, którzy już dawno wystawili własne nieruchomości do sprzedaży. Z jakiej przyczyny tak się dzieje? Przecież właściwie nie powinno być komplikacji. Niemniej kawalerka nierówna kawalerce. Sporo zależy od lokalizacji lokalu, od jego standardu, od ceny, jaką chce uzyskać sprzedający. Jeśli lokum jest zlokalizowane w przyzwoitej dzielnicy w schludnym budynku – to już jest pierwszy plus. Klatka schodowa powinna być regularnie odmalowywana, winda działająca, najlepiej już nowego typu. Istotna jest kondygnacja, na której znajduje się lokal. Jeżeli to parter bądź ostatnie piętro, trudniej będzie znaleźć nabywcę. Jeśli natomiast otoczenie budynku jest obsadzone krzewami i kwiatami i dodatkowo ładnie zagospodarowane, to będzie to niewątpliwa zaleta. Lokum powinno mieć okna nowego rodzaju, działające instalacje, estetyczną bądź kompletnie wymienioną instalację łazienkową. Posadzki i ściany w godziwym stanie – aby nie trzeba było robić na wejściu solidnego remontu.Wielu nabywców chce zwyczajnie wprowadzić się do gotowego mieszkania. Sporymi wadami, które odstręczać mogą potencjalnych klientów są: zdewastowana klatka, która świadczy o dzielnicy i mieszkańcach zamieszkujących w bloku zużyte instalacje – ich fatalny stan to zagrożenie pożarem lub wybuchem gazu stare drewniane okna, które zazwyczaj są tak niehermetyczne, że utrata ciepła w czasie zimy jest niezwykle duża a to oznacza wysokie rachunki za nagrzewanie. Jeżeli do tego dodamy niefortunny rozkład mieszkania – pokoje mało ustawne albo zaciemnione przez większą część dnia – możemy być pewni, że tak prędko nie wynajdziemy nabywcy na tego rodzaju lokal. Nie wiadomo nawet, czy wspomagająca byłaby redukcja ceny.

Dodatkowe usługi

Szukasz pracy?