Wystarczy, że zakomunikujemy krótką treść ogłoszenia o chęci sprzedaży lokalu, wraz z numerem telefonu, a możemy być pewni, że od chwili publikacji rozdzwonią się telefony w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach od maklerów, którzy przychylnie przyjmą zlecenie na dołączenie lokalu do swoich ofert. Prędko przekonamy się jak rynek zdominowany jest przez agencje pośredniczące w sprzedaży. Niewiele osób chce kupić mieszkanie niezależnie od maklera, gdyż twierdzi, że jest to bezpieczniejsza metoda uzyskania tak wieloaspektowej kwestii jaką jest nieruchomość. Wszystko przypomina bieganie po urzędach, kojarzy się z weryfikowaniem, organizowaniem. Pośrednik ma nad tym pieczę i wszystko przebiega dobrze. Gdybyśmy się jednak zadumali nad sprawą, czy autentyczne zadania pośrednika w całym procesie warte są paru tysięcy złotych? Już przy zbyciu mieszkania jednopokojowego za sto dwadzieścia tysięcy złotych, musimy oddać maklerowi około trzech tysięcy złotych. Tyle samo pozyska agent od osoby nabywającej. Czy przytoczone tutaj sześć tysięcy warte jest faktycznej pracy maklera? Wielu osobom wydaje się, że nie dlatego wolałyby sprzedać bez udziału osób trzecich. Kupujący na dobrą sprawę też mógłby więcej nauczyć się o dokumentach urzędowych i miast dawać w podarku komuś kilka tysięcy złotych za przysługę, osobiście mógłby przypilnować niezbytecznych formalności, których okazuje się, że nie jest aż tak dużo. Powinno się się nad tym zastanowić i przemyśleć materię.

Dodatkowe usługi

Szukasz pracy?